|

Wielu z nas czeka na najnowszy album SBTRKT o tytule własnym już od dłuższego czasu. Z tego względu zachwyciła nas wieść, że już dzisiaj – na tydzień przed premierą 28 czerwca – można posłuchać całego albumu w Internecie. Amerykański serwis The Hype Machine, katalizujący najciekawsze zjawiska w muzycznej blogosferze, wrzucił pierwszą płytę SBTRKT w całości ku radości jego fanów, do których też się zaliczamy. Już teraz czujemy, że nowy album urzeka szeroką paletą wokali i bardzo taneczną atmosferą.
Jak wszyscy widzimy, moda na maski w muzyce nadal trwa. Byli już Daft Punk, Deadmau5, The Bloody Beetroots, Oni Ayhun … Teraz przyszedł czas na SBTRKT, przypominającego barwnego szamana, który odprawia pradawne rytuały gdzieś w środku dzikiej Afryki. Artyści ukrywają twarze przed publiką z wielu powodów. Enigmatyczny wizerunek twórcy na pewno rozbudza ciekawość i wyobraźnię słuchaczy. Nurtuje nas wtedy prawdziwa tożsamość i oblicze człowieka stojącego za konsoletą. Dzisiaj jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że wszystko jest odkryte i na pokaz. W obliczu tego deficytu tajemnic, maski nas intrygują i sprawiają zarazem, że wreszcie koncentrujemy się na odbiorze muzyki. I słusznie.
Afrykańskie oblicze SBTRKT nie jest wcale wyrwane z kontekstu, bo w końcu Aaron Jerome pochodzi z Kenii. Tam mieszkał ze swoja rodziną o indyjskich korzeniach. Od dłuższego czasu muzyk tworzy w Londynie. Maski, o których wspomniałem, tworzy Hidden Place. Ten projektant współpracuje z Jerome przy oprawie wizualnej jego występów live. SBTRKT interesuje się dawnymi kulturami, a w maskach ceni element nieprzewidywalności, na którym zależy mu tak samo w jego muzyce. Producent wystąpi live w Polsce już za miesiąc podczas festiwalu Boogie Brain w Szczecinie.
Polecamy Wam teraz odsłuch nowego albumu SBTRKT.
Płyta wychodzi już wkrótce nakładem londyńskiego labelu Young Turks. Enjoy!
|