Azari & III – Azari & III

Nie sposób śledzić na bieżąco wszystkie fenomeny w dzisiejszej muzyce elektronicznej. Czasami brak czasu albo zwyczajny przypadek sprawi, że przegapimy coś ciekawego. Tak było w moim przypadku z zespołem Azari & III, za co mi teraz wstyd. Kwartet z Toronto śmigał mi przed oczami od dobrych kilku miesięcy przy okazji codziennej prasówki. Charakterystyczna nazwa zespołu przywołuje skojarzenia z Atari. Jednak z twórczością tego projektu zetknąłem się dopiero kilka tygodni temu za sprawą premiery ich debiutanckiego albumu „Azari & III”.

Wystarczy przesłuchać kilka utworów, a pojawić się musi automatyczne skojarzenie: Hercules & Love Affair. Podobieństw między tymi dwoma zespołami jest całe mnóstwo i praktycznie nie sposób odbierać muzyki Azari & III bez podświadomych konotacji z nowojorską trupą Andy’ego Butlera. Oba zespoły manifestują renesans chicago house. Można wręcz powiedzieć, że przyczyniły się bezpośrednio do  mody na brzmienia tego rodzaju. Zarówno obie płyty Herculesa, jak i pierwszy krążek Azari & III przenika stylistyka lat osiemdziesiątych i wczesnych lat dziewięćdziesiątych. Duch tamtej epoki w połączeniu ze współczesną techniką produkcji daje nam w rezultacie sfabrykowany oldskul w lepszej niż wówczas jakości.

Mocną stroną płyty „Azari & III” jest jej bezsprzeczna różnorodność. Na  pierwszym krążku długogrającym Kanadyjczycy oferują szeroki dźwiękowych doznań.  Bogactwo gatunków i form gwarantują sztosy w stulu 4/4 („Hungry For The Power”), przestrzenne ścieżki instrumentalne („Infinity”) i narkotyczne psychodelia, jak te w utworze „Manhooker”. Krążek z kraju hokeja i syropu klonowego opływa w bogactwie dobrej muzyki tanecznej. Prym w tej kategorii wiodą utwory „Manic” i „Into The Night”. Moim faworytem jest jednak utwór „Lost In Time”, w którym dominujące klawisze drążą naszą świadomość, a powtarzany bez końca tekst „”Rhythm is the way, the way of our lives” uwodzi rozkręcającą się z wolna spiralą rytmu. Krążek Azari & III częstuje słuchaczy urozmaiconym spektrum emocji, wyrażając obok hedonistycznej beztroski także akcenty mrocznej melancholii. Taki jest właśnie „Manhooker”, w którym po lawinie analogowych syntezatorów zsuwa się głos wokalistki, szepczący do nas w całej swej złowrogości. Nastrój tej piosenki jest jak magiczne zaklęcie. Rytm pozostaje wolny, lecz stanowczy – toczący się ze statecznością siermiężnego walca. Płyta „Azari & III” jest równa i choć kawałki są mniej lub bardziej wartościowe, to muzycy nie schodzą ani razu poniżej pułapu względnej przyzwoitości. Nie potrafię wyodrębnić konkretnych tytułów, które by można uznać za najsłabsze ogniwo. Czasami po prostu w ramach danego utworu pojawiają się słabsze momenty. Taki jest właśnie „Undecided”, z początku nudny, a kończący się efektownym „kwaśnym deszczem”.

Warto wspomnieć, że pierwszy album Azari & III składa się w pewnym stopniu z wcześniej wydanych singli. Kawałki te, jak „Indigo” czy „Reckless (With Your Love)” odnalazły się idealnie w estetyce nowego krążka. Jest kilka ważnych elementów, które zadecydowały o wyjątkowości tej płyty. Pierwszym są kapitalni wokaliści, których śpiew wchodzi w imponującą symbiozę z kompozycjami. Najlepszym tego przykładem jest kawałek „Into The Night”, otwierający krążek Azari & III. Drugi stały motyw to basowy i falsetowy głos, służące wdzięcznie funkcję wzajemnych kontrapunktów. Ten zabieg jest ukrytym źródłem mocy przekazu „Hungry For The Power”. Piosenka od razu wpada w ucho – „hour after hour”. Ostatnim ważnym elementem, który Kanadyjczycy stosują z lubością, są uzależniające i natarczywe wręcz serie syntezatorów (patrz: „Indigo”). Nawiązując do ilustracji z okładki „Azari & III”, kwartet z Toronto wspiął się już bardzo wysoko. Jak zawsze w tej sytuacji, pozostaje nurtujące pytanie, czy uda im się wejść na kolejny poziom. Kanadyjczycy mogą nie spełnić wykreowanych oczekiwań, jak to było w przypadku Herculesa (i Baracka Obamy). Azari & III z pewnością mają potencjał, żeby nas jeszcze zaskoczyć. W każdym razie ich początek jest bardzo, ale to bardzo obiecujący.
__________
Ocena: 9/10

Podaj dalej:
  • Print
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Technorati
  • Tumblr
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • MySpace

Dodaj komentarz

*